od kilku dni w Leuven panuje całkowite lato. mój aplet pogodowy twierdzi, że w Brukseli jest tylko 21° C (wczoraj rzekomo było 23°), ale ja wiem swoje: na zewnątrz jest upał. dziś mieliśmy jechać do Dinant, ale w końcu nie pojechaliśmy, bo rano padało i pochmurno było, a teraz dopiero się rozpogodziło.
ale nie ma co narzekać, bo fajnie jak jest tak ciepło. na ulice wyjechały kabriolety i motocykle, a Murzyni już w krótkich spodenkach i podkoszulkach chodzą. jeśli w następny weekend pogoda dopisze, to na pewno gdzieś pojedziemy.
er is geen lepel
resztki szacunku straciłem dla prof. Rogera V. nie dość, że popełnia błędy rzeczowe, nie dość, że pomija istotne fragmenty tekstów, które każe nam czytać, to jeszcze wczoraj w ramach zajęć z filozofii umysłu i sztucznej inteligencji (master’s level course!) puścił nam matriksa. całego. przez całe zajęcia leciał matrix.


