dzień, w którym elektronika się mści
dziś, dnia 11 lutego 2009 roku, elektronika mści się na nas w sposób niebywale okrutny. dlaczego się mści, za co? nie wiem, ale robi to wyjątkowo skutecznie.
najpierw Karolina usłyszała niepokojący dźwięk wyginanego plastiku podczas zamykania swojego komputera — jak się okazało, w porę, bo gdyby zamknęła go na siłę, prawdopodobnie urwałby się kabelek łączący grafikę z matrycą. złamał się malutki metalowy element przytrzymujący prawy zawias. na razie komputer doprowadzony jest do stanu “działam, nie zamykać mnie, nie dotykać, nie przenosić”. mamy nadzieję, że gorzej nie będzie, przynajmniej na razie.
parę godzin później, kiedy chciałem odczytać dane z naszego zewnętrznego dysku, ikonki partycji nie chciały się pojawić. “ki diabeł?”, pomyślałem, i zerknąłem na /var/log/syslog. a tam, moi mili, ostatnia wiadomość, jaką chciałbym przeczytać:
Feb 11 18:51:49 fermat kernel: [ 1074.744751] end_request: I/O error, dev sdb, sector 25 Feb 11 18:51:49 fermat kernel: [ 1074.745318] sd 14:0:0:0: [sdb] Result: hostbyte=DID_NO_CONNECT driverbyte=DRIVER_OK,SUGGEST_OK Feb 11 18:51:49 fermat kernel: [ 1074.745332] end_request: I/O error, dev sdb, sector 24 Feb 11 18:51:49 fermat kernel: [ 1074.745356] sd 14:0:0:0: [sdb] Result: hostbyte=DID_NO_CONNECT driverbyte=DRIVER_OK,SUGGEST_OK Feb 11 18:51:49 fermat kernel: [ 1074.745368] end_request: I/O error, dev sdb, sector 25 Feb 11 18:51:49 fermat kernel: [ 1074.745451] sd 14:0:0:0: [sdb] Result: hostbyte=DID_NO_CONNECT driverbyte=DRIVER_OK,SUGGEST_OK
i tak w kółko. mimo usilnych prób mountowania, fsckowania, cfdiskowania itd., do tej pory nie udało mi się odczytać żadnej partycji i nie sądzę, aby ten stan rzeczy miał ulec zmianie.
gdy piszę te słowa, jest 19:05. ciekawe, co się jeszcze popsuje przez najbliższe parę godzin.
edit: włączyłem komentarze specjalnie z myślą o tych, którzy chcieliby nas pocieszyć i/lub ofiarować nam nowe komputery/dyski.